|
|
|||||
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
15 grudnia punktualnie o godzinie 11.45 w jastrzębskiej KWK "Zofiówka" (dawny "Manifest Lipcowy") zawyła syrena. O tej porze, 25 lat temu, w trakcie brutalnej pacyfikacji zakładu, oddziały milicji i ZOMO skierowały pierwsze strzały do strajkujących górników. Dla uczczenia tych wydarzeń do cechowni kopalni przybyły wszystkie poczty sztandarowe jastrzębskich kopalń, przedstawiciele zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, parlamentarzyści, samorządowcy, delegacje organizacji związkowych i społecznych oraz pracownicy kopalni i mieszkańcy Jastrzębia. Wraz z duchownymi ks. prałatem Markiem Szkudło, proboszczem parafii pw. Najświętszej Marii Panny Matki Kościoła i ks. Gerardem Grzesikiem, proboszczem parafii pw. Matki Boskiej Sprawiedliwości Społecznej w Jastrzębiu Zdroju wszyscy oddali się modlitwie. - Przeżywamy czas refleksji nad treścią smutnych wydarzeń sprzed 25 laty - tymi słowami zwrócili kapłani się do zgromadzonych w cechowni. - Stan wojenny ogłoszony w Polsce 13 grudnia 1981 r. chciał unicestwić to wszystko, co zrodziło się podczas zrywu społecznego w sierpniu 1980 r. Górnicy z tej kopalni stanęli po stronie prawdy, bronili swego zakładu, jak własnego domu. Z 14 na 15 grudnia 1981 r. w całym kraju rozpoczęły się pacyfikacje wielkich zakładów pracy, m.in. ówczesnej kopalni "Manifest Lipcowy", w której Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" przekształciła się w Komitet Strajkowy. Liczba strajkujących górników wynosiła 6 tys. osób. Protest miał charakter okupacyjny i rotacyjny, a na terenie kopalni jednorazowo pozostawało około 2 tys. pracowników. 15 grudnia około godz. 10. kopalnia została otoczona przez oddziały ZOMO, MO i wojska. Zomowcy przy wsparciu czołgów trzykrotnie atakowali bramę. Wielu górników zostało rannych, w tym co najmniej 4 postrzelono. .O tych wydarzeniach opowiadali pod pamiątkową tablicą wmontowaną w murze cechowni przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "S" KWK "Zofiówka" Roman Brudziński oraz przywódca strajku w KWK "Manifest Lipcowy" Czesław Kłosek. W trzonie jego kręgu szyjnego wciąż tkwi pocisk, którym raniony został w trakcie pacyfikacji. Jest jednocześnie oskarżycielem posiłkowym w sądowym w "procesie "Manifestu" i "Wujka". W swym wystąpieniu wiele uwagi poświęcił kobietom, matkom, żonom i córkom górników. - One czekają w domach ze świecą i wypatrują tej jedynej, jakże ważnej osoby - mówił. - W szpitalu, kilka lat temu, lekarka przygotowująca mnie do zabiegu oznajmiła, że usypiała mnie, gdy zostałem ranny w trakcie pacyfikacji. Pan był wtedy taki piękny - powiedziała. A ja przecież byłem pokrwawiony i brudny. Odpowiedziałem: wy kobiety zawsze na nas czekacie, zawsze będziecie kochać nas powstańców, gotowe jesteście pokrwawić naszą krwią najlepsze swoje prześcieradła. Cz. Kłosek wyraził nadzieję, że jeszcze w bieżącym miesiącu zakończy się proces oskarżonych o pacyfikację kopalń "Wujek" i "Manifest Lipcowy". Podkreślił, że gdy zapadnie wyrok, rodziny ofiar będą wreszcie mogły żyć spokojnie. - Wierzę, że jeśli wreszcie zostaną skazani ludzie tacy, jak generał Jaruzelski, który honorował bardzo wysokimi odznaczeniami osoby strzelające w śląskich kopalniach, to będziemy mogli ruszyć do przodu - oświadczył. - Wtedy będziemy mogli budować IV, a może nawet V Rzeczpospolitą. Na razie nie ma jeszcze ku temu warunków. W rocznicę pacyfikacji "Manifestu Lipcowego" Rada Miasta Jastrzębia Zdroju obradowała na specjalnej sesji na terenie "Zofiówki". Po wysłuchaniu wykładu doktora Adama Dziuroka z katowickiego Oddziału IPN na temat wydarzeń w grudniu 1981 r. na Śląsku radni przez aklamację przyjęli uchwałę w sprawie uczczenia przez Radę Miasta ofiar stanu wojennego i pacyfikacji śląskich kopalń ."Śląsk na wprowadzenie stanu wojennego zareagował natychmiast strajkami. Najbardziej tragicznymi okazały się wydarzenia w śląskiej kopalniach "Wujek" i "Manifest Lipcowy"(...).Do dziś nie udało się osądzić winnych tych wydarzeń. Rada Miasta Jastrzębie Zdrój pragnie oddać hołd ofiarom i poszkodowanym stanu wojennego. a także wyrazić uznanie tym, których postawa doprowadziła do głębokich przemian w naszym kraju. Możemy być z nich dumni" - głosi treść załącznika do uchwały. Wcześniej w kopalnianej sali szkoleń otwarto wystawę "Miasto pod specjalnym nadzorem". Podzielona na 4 części wystawa prezentuje najważniejsze rozdziały istnienia jastrzębskiej "Solidarności". Pierwszy to 1981 r., kiedy to świętowano rocznicę podpisania Porozumień Jastrzębskich na tle pogarszającej się polskiej rzeczywistości ekonomicznej i społeczno-politycznej. Kolejne eksponaty przypominają dramatyczny grudzień 1981 r., zobrazowany dokumentami, fotografiami oraz relacjami świadków. Tu na szczególną uwagę zasługują dokumenty IPN, wśród których znajdują się ankiety i sprawozdania milicyjne "z odblokowywania" jastrzębskich kopalń. Kolejną część wystawy stanowią aranżacje wnętrz podziemnej drukarni oraz celi dla internowanych. Wśród eksponatów znalazły się: oryginalny powielacz, drukowane w podziemiu ulotki, gazetki i książki oraz koszule więzienne z podpisami internowanych. Ostatni segment wystawy przedstawia czas "pogrudniowej nocy", aż do odwołania stanu wojennego 22 lipca 1983 r. Tu zobaczyć można dokumenty ukazujące losy internowanych, a także egzemplarze prasy opozycyjnej, ulotki, związkowe znaczki.
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
>
![]() ![]() ![]()
|
|||